W obecnych warunkach klimatycznych ryzyko kontaktu z kleszczami przez cały rok jest na dość wysokim poziomie. W związku z tym wielu opiekunów zadaje sobie pytanie: czy kleszcz u psa sam odpadnie, jeśli nic z nim nie zrobimy? Po jakim czasie kleszcz odpada z psa i czy warto czekać z jego usunięciem? Odpowiedź na te pytania nie jest jednak taka prosta i zależy od wielu różnych czynników. Jak to wygląda w praktyce?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy kleszcz u psa może sam odpaść, jeśli go nie usuniemy.
- Po jakim czasie odpada kleszcz u psa bez żadnej profilaktyki przeciwkleszczowej.
- Kiedy kleszcz odpada u psa zabezpieczonego tabletką, obrożą lub preparatem typu spot-on.
- Po ilu dniach odpadają larwy, nimfy i dorosłe samice kleszczy.
- Co dzieje się z kleszczem po odpadnięciu i czy może przeżyć w domu.
- Jak wygląda napity kleszcz u psa i co jego wielkość mówi o czasie żerowania.
- Dlaczego nie warto czekać, aż kleszcz sam odpadnie, i jak najszybciej zmniejszyć ryzyko chorób odkleszczowych.
Czy kleszcz może sam odpaść u psa?
Wielu opiekunów zastanawia się, czy kleszcz sam odpadnie i czy można po prostu poczekać, aż problem rozwiąże się bez interwencji. Teoretycznie - tak. W praktyce jest to jednak bardzo zły pomysł.
Jeśli pies nie jest chroniony żadnym preparatem przeciwkleszczowym, pasożyt odpada dopiero po zakończeniu żerowania. Najczęściej trwa to 2-3 dni, jednak dorosłe samice mogą pozostawać przyczepione nawet 7-10 dni, a w skrajnych przypadkach jeszcze dłużej. W tym czasie kleszcz systematycznie pobiera krew i zwiększa swoją objętość, a ryzyko transmisji patogenów rośnie z każdą godziną.
Sytuacja wygląda inaczej u psów objętych profilaktyką. Po podaniu tabletki przeciwkleszczowej pasożyty zaczynają obumierać w trakcie żerowania i zazwyczaj odpadają w ciągu 12-24 godzin od rozpoczęcia pobierania krwi, jednak ich układ nerwowy jest uszkodzony dużo wcześniej. W przypadku preparatów typu spot-on lub obroży czas działania może się różnić w zależności od substancji czynnej i czasu przebywania pasożyta na sierści zwierzęcia - w praktyce oznacza to, że kleszcz może ulec paraliżowi jeszcze zanim rozpocznie żerowanie.
Po ilu dniach odpada kleszcz?
To, po jakim czasie odpadnie kleszcz, zależy przede wszystkim od jego stadium rozwojowego. Pasożyt nie odpada z psa przypadkiem - robi to dopiero po zakończeniu żerowania, czyli wtedy, gdy w pełni nasyci się krwią żywiciela.
Najkrócej żerują larwy. Zazwyczaj pozostają przyczepione przez około 2-3 dni i po nasyceniu osiągają wielkość kilku milimetrów. Nimfy potrzebują zwykle 3-5 dni, aby zakończyć pobieranie krwi, a ich rozmiar po nasyceniu również nie jest duży i wynosi zaledwie kilka milimetrów. Najdłużej na skórze psa może utrzymywać się dorosła samica. Jej żerowanie może trwać nawet od 7 do 10, a w niektórych przypadkach nawet do 15 dni. Po nasyceniu może osiągnąć wielkość zbliżoną do ziarenka winogrona.
W praktyce larwy i nimfy bardzo często pozostają niezauważone przez opiekunów. Ze względu na niewielkie rozmiary łatwo ukrywają się w gęstej sierści, szczególnie u psów długowłosych. Może się więc zdarzyć, że odpadną po dwóch dniach, zanim ktokolwiek zdąży je dostrzec.
Warto też wiedzieć, co robi kleszcz jak odpadnie. Pasożyt nie ginie od razu po odłączeniu od żywiciela. Samice po nasyceniu szukają odpowiedniego miejsca w środowisku, najczęściej w trawie, ściółce leśnej lub szczelinach podłoża, aby złożyć jaja. Larwy i nimfy po strawieniu krwi przechodzą w kolejne stadium rozwojowe. Jeśli więc kleszcz odpadnie z psa w domu, może przez pewien czas pozostawać żywy, dlatego należy go jak najszybciej usunąć i unieszkodliwić.
Sytuacja wygląda inaczej w przypadku psów zabezpieczonych przeciwko kleszczom. Substancja aktywna w tabletkach na kleszcze osiąga maksymalne stężenie we krwi zwykle w ciągu 4-8 godzin od podania. Pierwsze pasożyty zaczynają obumierać zazwyczaj już w ciągu pierwszych 12 godzin od rozpoczęcia żerowania, a większość ginie przed upłynięciem doby. Oznacza to, że kleszcz odpada z psa znacznie szybciej niż w przypadku braku profilaktyki.
Przy innych metodach zabezpieczenia, takich jak krople typu spot-on czy obroże, substancja czynna rozprowadza się w warstwie lipidowej skóry psa. W wielu przypadkach powoduje to śmierć pasożyta bardzo szybko, niekiedy jeszcze zanim zdąży on rozpocząć właściwe żerowanie lub na jego bardzo wczesnym etapie. Niezależnie od zastosowanej ochrony nie należy jednak czekać, aż kleszcz odpadnie sam. Im krótszy czas przyczepienia do skóry, tym mniejsze ryzyko przeniesienia chorób odkleszczowych.
Jak wygląda napity kleszcz u psa?
Napity kleszcz u psa wyraźnie różni się od pasożyta, który dopiero co przyczepił się do skóry. Na początku jest niewielki, płaski i ma ciemne, brunatne lub czarne ciało. W miarę pobierania krwi jego odwłok stopniowo się powiększa, staje się jasnoszary, brunatnoszary lub beżowy i wyraźnie uwypuklony.
W pełni napity kleszcz u psa może osiągnąć rozmiar od kilku milimetrów nawet do wielkości małego winogrona, szczególnie jeśli jest to dorosła samica. Wtedy pasożyt jest napięty i wyraźnie odstaje od skóry, podczas gdy aparat gębowy pozostaje głęboko zakotwiczony w naskórku.
Warto jednak wiedzieć, że nie każdy duży kleszcz u psa oznacza, że cały proces żerowania odbył się na naszym zwierzęciu. Zdarza się, że pasożyt jest już częściowo napity, ponieważ z różnych przyczyn przerwał żerowanie na poprzednim żywicielu (np. został strącony lub zwierzę zaczęło się intensywnie drapać). Po ponownym znalezieniu żywiciela może kontynuować pobieranie krwi. W takiej sytuacji kleszcz może wydawać się większy już w krótkim czasie po zauważeniu na psie.
Stopień powiększenia pasożyta daje pewną wskazówkę, jak długo mógł być przyczepiony, ale nie pozwala na określenie tego z pełną precyzją. Nawet niewielki osobnik może stanowić zagrożenie zdrowotne. Dlatego niezależnie od tego, czy widzimy małego, płaskiego pasożyta, czy wyraźnie napitego kleszcza u psa, należy usunąć go jak najszybciej i obserwować zwierzę pod kątem niepokojących objawów.
Dlaczego nie warto czekać, aż kleszcz sam odpadnie?
Czekanie, aż pasożyt zakończy żerowanie i sam się odłączy, zawsze działa na niekorzyść psa. Ryzyko przeniesienia chorób odkleszczowych rośnie wraz z czasem przyczepienia do skóry. Im dłużej kleszcz pobiera krew, tym większe prawdopodobieństwo transmisji patogenów do krwiobiegu zwierzęcia. Babeszjoza może przenieść się na psa już po 8-24 godzinach żerowania, a borelioza po 24-48 godzinach. Czas ten może się różnić w zależności od gatunku kleszcza i obciążenia patogenami. Każda godzina zwiększa ryzyko, dlatego zasada jest prosta: im szybciej kleszcz zostanie usunięty, tym bezpieczniej dla psa.
Dotyczy to również psów zabezpieczonych. Choć nowoczesne preparaty przeciwkleszczowe skracają czas żerowania i powodują obumieranie pasożytów, nie działają „natychmiast po kontakcie”. Kleszcz musi najpierw wgryźć się w skórę i rozpocząć pobieranie krwi. Oznacza to, że nawet przy profilaktyce warto usunąć pasożyta niezwłocznie po zauważeniu.
Jak prawidłowo usunąć kleszcza? Najlepiej użyć specjalnego haczyka, lassa lub cienkiej pęsety. Kleszcza należy uchwycić jak najbliżej skóry, zdecydowanym ruchem wyciągnąć prostopadle do powierzchni skóry i zdezynfekować miejsce wkłucia. Nie należy go zgniatać, smarować tłuszczem ani polewać alkoholem przed usunięciem.
Warto podkreślić, że lepiej usunąć kleszcza nieidealnie niż nie usunąć go wcale. Pozostawienie fragmentu aparatu gębowego w skórze stanowi zwykle jedynie miejscowy problem zapalny. Znacznie większym zagrożeniem jest pozostawienie całego, żerującego pasożyta np. do momentu wizyty u lekarza, ponieważ wydłuża to czas kontaktu z krwią i zwiększa ryzyko zakażenia chorobami odkleszczowymi.
Czytaj także: Urwany kleszcz u psa - co robić?